26 lutego, 2021

Czy wizyta Franciszka w Iraku coś zmieni?

Przed nami historyczna pielgrzymka Głowy Kościoła Katolickiego na Bliski Wschód. "Wizyta papieża w Iraku nadzieją na podniesienie świadomości na temat chrześcijan wśród muzułmańskiej większości"" - mówi bp Bashar Warda, chaldejski biskup z Erbilu.

EPA/TELENEWS

Po raz pierwszy w historii Następca św. Piotra przybędzie z wizytą do Iraku. Przybędzie na zaproszenie władz irackich i lokalnego Kościoła. Jest to podróż bardzo niebezpieczna ze względu na niestabilną sytuację w tym kraju. Z drugiej strony Irak to kraj, w którym bardzo trudno o wewnętrzny ład i porządek. Papież Franciszek miał powiedzieć do irackich biskupów, iż jedyną przeszkodą jego wizyty może okazać się pandemia koronawirusa. To pokazuje wielką determinację papieża, by pojawić się w Iraku. Przypomnijmy, że właśnie z powodu Covid_19 Ojciec Święty rok temu odwołał pielgrzymkę, a w tym roku pomimo dużego niebezpieczeństwa terrorystycznego pragnie odwiedzić kraj, w którym na co dzień żyje tylko około 150 tys. wyznawców Chrystusa. Dla tej małej trzódki przybywa, by dać nadzieję i odwagę ludziom dotkniętym doświadczeniem prześladowań, porwań i tortur ze strony ekstremistów z tzw. Państwa Islamskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=Td9j6VdQsA0

Czy tej wizyty potrzebują dzisiaj Irakijczycy w czasie pandemii, kiedy ryzyko zakażeń wciąż jest niebezpieczne? Z pewnością decyzja była konsultowana z irackimi przedstawicielami i papież gdyby nie miał 100% pewności nie zdecydowałby się na taki krok. Natomiast obywatele Iraku z pewnością potrzebują pokoju, którego nie doznali od dziesięcioleci, więc obecność Franciszka może przyczynić się do poprawy sytuacji. Przybywa jako papież pokoju. Z informacji PKWP wynika, że pielgrzymka jest bardzo dobrze przygotowana również pod względem bezpieczeństwa sanitarnego. W spotkaniach z Ojcem Świętym weźmie udział ograniczona ilość osób z powodów sanitarnych, uczestnicy będą posiadali imienne bilety, a przed wejściem będą poddawani testom na koronawirusa.

Franciszek będzie chodził po ziemi splamioną krwią współczesnych męczenników, którzy w ostatnich latach z powodu wiary w Chrystusa oddali swoje życie. Zobaczy na własne oczy spalone świątynie, zdewastowane ikony i figury bez twarzy, tysiące zniszczonych domów, szkół i szpitali. Zobaczy również kościoły i mieszkania odnowione, albo zbudowane na nowo m.in. dzięki darczyńcom Papieskiego Stowarzyszenia "Pomoc Kościołowi w Potrzebie". W największej świątyni na Bliskim Wschodzie - "Al-Tahira" papież odprawi modlitwę "Anioł Pański". Jeszcze 1,5 roku temu była całkowicie zdewastowana, dzisiaj wygląda jak nowa.

 

https://www.youtube.com/watch?v=2JZVUQzXcd8

W Iraku nastroje związane z przybyciem Franciszka są na ogół pozytywne. Nie brak jednak głosów krytycznych ze strony fundamentalistów islamskich, którzy nawołują w mediach społecznościowych do protestów mówiąc, że do ich kraju przybywa "przywódca krzyżowców". Tamtejsi chrześcijanie zauważają mimo wszystko pozytywne oznaki w postaci zwiększonego zainteresowania religią chrześcijańską wśród społeczności muzułmańskiej. Muzułmanie pytają o praktyki modlitewne, a nawet o samego Jezusa Chrystusa. Niewątpliwie dla rządzących wizyta Ojca Świętego jest PR-owo dobrym posunięciem zważywszy na wielką krytykę wobec nich ze strony społeczeństwa z powodu korupcji. Jeszcze przed pandemią mogliśmy zobaczyć tłumy na ulicach Bagdadu sprzeciwiających się Irakijczyków żądających dymisji władz. Co jakiś czas zdarzają się zamachy terrorystyczne dokonywane przez ekstremistów. Po zwycięstwie nad bojownikami z tzw. Państwa Islamskiego w 2017 roku wielu z nich zeszło do podziemia. Szacuje się, że jest ich kilkadziesiąt tysięcy.

Czy jednak pielgrzymka pokoju i braterstwa Franciszka będzie przełomem dla chrześcijan nie tylko w Iraku, ale na całym Bliskim Wschodzie? Jako wierzący mamy taką nadzieję, że Pan Bóg ma w tym swój plan. Z pewnością umocni tamtejszych chrześcijan, by wytrwali w tej chwili próby. Miejmy również nadzieję, że przyczyni się do tego, że Ci, którzy uciekli z Iraku przed prześladowaniami powrócą do swojej ojczyzny, gdzie otrzymają odpowiednią pomoc ze strony państwa. Potrzeb wsparcia jest bardzo wiele, od odbudowy zniszczonych terenów, troski o życie duszpasterskie chrześcijańskiej społeczności, po zapewnienie dobrej edukacji dla dzieci i młodzieży.

Jako Papieskie Stowarzyszenie "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" jesteśmy z nimi od początku tych strasznych wydarzeń. Irak jakby stał się dla nas drugim domem. I wciąż, dzięki Waszej pomocy będziemy ich wspierać i dawać nadzieję na lepsze dziś i jutro.

Autor: Konrad Ciempka
Dyrektor krakowskiego biura PKWP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *